Widzieć i przechowywać to dwa różne pytania
To, co większość ludzi słyszy w twierdzeniu o braku logów, to że dostawca nie widzi ich ruchu. To, co może faktycznie powiedzieć każdy uczciwy dostawca, jest węższe: bardzo wiele jest widoczne w danej chwili, a niemal nic z tego nie zostaje zapisane. Pakiet przechodzący przez router brzegowy jest widoczny dla tego routera. To, czy widoczność zamienia się w zapis, jest decyzją dotyczącą konfiguracji i retencji — a zapis to jedyna część tego wszystkiego, do której ujawnienia ktoś może zostać zobowiązany nakazem.
Na te dwa pytania odpowiadają różne mechanizmy, dlatego utożsamianie ich ze sobą jest tak wygodne dla strony marketingowej. Widzenie ogranicza kryptografia: to, co jest zaszyfrowane end-to-end, jest nieczytelne w transmisji niezależnie od niczyjej dobrej woli. Przechowywanie ogranicza licznik czasu, a licznik to coś, co można opublikować, opisać i z czego można być rozliczanym. Dostawca, który mówi wyłącznie o pierwszym, unika drugiego.
Osiem miejsc, w których może istnieć zapis dotyczący Państwa
Niemal każdy argument dotyczący hostingu bez logów sprowadza się do jednego z nich — dziennika dostępu serwera WWW — a to i tak nie jest ten najbardziej wymowny. Łańcuch, który prowadzi żądanie do maszyny, obejmuje co najmniej osiem podmiotów, a tylko część z nich to Państwa host.
| Gdzie | Co może zarejestrować | Kto posiada |
|---|---|---|
| Serwer WWW | Adres, czas, URL, user-agent i referrer, dla każdego żądania | Państwa host |
| Hiperwizor | Dysk i pamięć obsługiwanej maszyny gościa, w dowolnej chwili | Państwa host |
| Router brzegowy | Netflow: kto się z kim łączył, jak długo i z jaką ilością danych | Państwa host |
| Ochrona przed DDoS | Cechy ruchu, kontrolowane w torze transmisji stale i celowo | Państwa host lub dostawca ochrony przed DDoS |
| Operator nadrzędny | Te same dane o przepływie, o jeden przeskok dalej, podlegające własnemu prawu retencji | Dostawca tranzytu, którego nigdy nie wybrano |
| Resolwer rekurencyjny | Każda domena, o którą pyta maszyna, i kiedy | Ten, na kogo wskazuje obraz systemu |
| Konto i dział pomocy technicznej | Co wpisano, co kupiono, ile zapłacono | Państwa host |
| Kanał płatności | Imię i nazwisko, o ile pieniądze przeszły kiedyś przez coś, co o nie zapytało | Giełda lub operator płatności |
Trzy z tych ośmiu w ogóle nie mieszczą się w umowie hostingowej, i to jest właśnie ta część, do której etykieta braku logów nie może się w żaden sposób odnieść. Operator nadrzędny przechowuje to, czego wymaga jego własny regulator. Resolwer odziedziczony po domyślnym obrazie systemu operacyjnego widzi każdą nazwę hosta, o którą pyta Państwa serwer. A kanał płatności to ogniwo omówione w przewodniku o płaceniu za serwer w kryptowalucie, ponieważ to ono najczęściej niesie ze sobą imię i nazwisko.
Co faktycznie dowodzi każdy rodzaj zapisu
Zapisy nie są jednakowo groźne, choć dyskusja branżowa traktuje je tak, jakby były. Oto z grubsza kolejność, w jakiej szkodzą.
| Rekord | Co ustala | Dlaczego to ma znaczenie |
|---|---|---|
| Obraz dysku | Wszystko: treść, klucze pozostawione w pamięci, usunięte pliki jeszcze nienadpisane | Jedyny zapis, który nie wymaga potwierdzenia znikąd indziej |
| Netflow | Kto połączył się z maszyną, kiedy, jak długo i ile danych przeszło | Wiąże osobę z maszyną, nie odczytując ani bajta treści |
| Dziennik dostępu HTTP | Jeden adres wysyłający jedno żądanie w jednej sekundzie | Groźny w połączeniu z zapisem, który posiada ktoś inny |
| Dziennik zapytań DNS | Każda rozwiązana przez maszynę nazwa, czyli większość tego, co ona robi | Profil behawioralny nawet tam, gdzie sam ruch jest zaszyfrowany |
| Historia logowań | Gdzie przez wiele miesięcy przebywał operator konta | Zapis, który identyfikuje człowieka, a nie maszynę |
| Liczniki interfejsu | Bity na sekundę na porcie | Dane zbiorcze: nie pozwalają odtworzyć przebiegu rozmowy, i o to właśnie chodzi |
Cztery sposoby, w jakie “brak logów” zwykle nie jest prawdą
Żadne z nich nie jest kłamstwem w ścisłym sensie. Każde jest prawdziwym zdaniem o czymś mniejszym, niż czytelnikowi wydaje się, że jest opisywane.
- Oznacza jeden log. Twierdzenie dotyczy logów ruchu, podczas gdy historia logowań, archiwum zgłoszeń, dane rozliczeniowe i zapytania DNS trwają swoim zwyczajnym trybem. Jest prawdziwe w odniesieniu do najmniej wymownego z ośmiu.
- Oznacza usuwanie, nie brak. Zapisy są tworzone, a następnie usuwane — według harmonogramu, gdy dopisze szczęście, na żądanie, gdy nie dopisze. Usuwanie to polityka, a politykę można nakazać wstrzymać, przy czym wszystko, co już zapisano, zostaje zachowane od chwili wejścia nakazu w życie.
- Kończy się na granicy firmy. Dostawca ochrony przed DDoS z przodu, platforma zgłoszeń z boku, CDN, operator płatności i skrypt analityczny w panelu rozliczeniowym przechowują własne dane, każdy na własnych zasadach, we własnej jurysdykcji.
- Opisuje dzień dzisiejszy. Twierdzenie bez wykazu i bez licznika to opis obecnej praktyki, a obecna praktyka może się zmienić dokładnie w dniu, w którym pojawi się presja. Nic w nim nie da się podważyć, i właśnie dlatego jest tak sformułowane.
Retencja to licznik, nie obietnica
Wersja twierdzenia, która faktycznie coś znaczy, jest nużąca w lekturze: każdy istniejący zapis, po co istnieje i jak długo trwa. Ta infrastruktura publikuje siedem wierszy, a kolumną, która wykonuje całą pracę, jest ta druga.
| Rekord | Zachowane | Co zostałoby przekazane |
|---|---|---|
| Adres e-mail | Cały okres istnienia konta | Wybrany adres, zweryfikowany wyłącznie wobec samego siebie |
| Hash hasła | Cały okres istnienia konta | Hash, wart tyle, ile hash. |
| Saldo i rejestr operacji | Cały okres istnienia konta | Kwoty i daty na tle łańcucha, który i tak był już publiczny |
| Konfiguracja usługi | Przez cały czas trwania usługi, potem 7 dni | Region, specyfikacja i obraz — nie zawartość dysku |
| Dzienniki dostępu HTTP | 24 godziny, następnie usunięcie | Zupełnie nic dla żądania starszego niż wczorajsze |
| Korespondencja z pomocą techniczną | 90 dni od zakończenia rozmowy | Cokolwiek zostało w nie wpisane |
| Liczniki interfejsu | 13 miesięcy, tylko dane zbiorcze | Bity na sekundę na porcie. Celowo bez netflow |
Druga lista ma większe znaczenie, i to właśnie ona jest listą tego, co nigdy nie powstaje: brak dokumentu tożsamości, brak nazwiska, brak zapisu adresów, z których loguje się konto, brak historii adresów IP, brak odcisku urządzenia, brak netflow w rozdzielczości pozwalającej odtworzyć, kto z kim się łączył, brak dzienników zapytań na resolwerach, którymi zarządzamy, oraz brak zawartości dysków, pamięci czy kopii zapasowych. Usuwanie można nakazać wstrzymać. Brak jest faktem dotyczącym schematu danych, a nakaz nie może sięgnąć wstecz, by go cofnąć. Obie listy są opublikowane w całości w polityce prywatności i logowania, gdzie stanowią część umowy, a nie część broszury reklamowej.
Niewygodna część: host może odczytać niezaszyfrowany dysk
Operator hiperwizora może skopiować dysk uruchamianej przez siebie maszyny gościa. Dostawca, który twierdzi inaczej, albo nie rozumie własnej infrastruktury, albo Państwa okłamuje, i to jest najważniejsze zdanie na tej stronie. Nie naprawi tego żadna polityka, nie naprawi tego żadna jurysdykcja, a żadna obietnica nie przetrwa, gdy ktoś dysponujący fizycznym dostępem zdecyduje inaczej.
Naprawia to wyłącznie klucz, którego host nigdy nie posiadał. Szyfrowanie całego dysku wewnątrz maszyny gościa, odblokowywane przez sesję SSH przy rozruchu, przenosi to pytanie z rejestru prawnego na rejestr matematyczny, a matematyczna odpowiedź nie zależy od sądu. Procedura znajduje się w bazie wiedzy i jest to najbardziej wartościowa godzina pracy, jaką może wykonać każdy, komu choć trochę na tym zależy.
Ten sam schemat powtarza się o jedną warstwę dalej. To, co przechodzi przez łącze jawnym tekstem, może odczytać każda strona pomiędzy obydwoma końcami połączenia; to, co przechodzi pod TLS, nie jest czytelne, niezależnie od tego, co zapis przepływu mówi o tym, że rozmowa się odbyła. Szyfrowanie decyduje o tym, co da się zobaczyć. Retencja decyduje o tym, co da się przekazać. Jedno nie zastępuje drugiego.
Jak zweryfikować z zewnątrz twierdzenie o braku logów
Licznika retencji nie da się zweryfikować z poziomu przeglądarki. Można natomiast, w ciągu około dwudziestu minut, ustalić, czy dane twierdzenie w ogóle należy do kategorii rzeczy, które dałoby się zweryfikować.
- Warto szukać wykazu, a nie przymiotnika. Dostawca, który przechowuje niewiele, jest w stanie wymienić, co przechowuje; ten, który nie chce tego wyliczyć, tym samym już coś ujawnił.
- Sprawdź, czy przy każdym wierszu podano okres. “Tak długo, jak to konieczne” nie jest okresem retencji. 24 godziny są.
- Przeczytaj listę tego, co nigdy nie powstaje, jeśli taka istnieje. Mówi więcej niż lista tego, co jest przechowywane, bo to część, której żaden nakaz nie cofnie.
- Otwórz narzędzia deweloperskie w panelu rozliczeniowym i obserwuj żądania opuszczające domenę. Każdy zewnętrzny podmiot, który się tam pojawi, to rejestrujący dane podmiot, o którym nie wspomniała polityka prywatności.
- Przeczytaj raport przejrzystości pod kątem wyników, a nie wolumenu. Liczy się to, ile żądań przyniosło jakikolwiek skutek i co to było — w tym przypadku 164 żądania organów ścigania od 2019 roku, z czego 31 przyniosło jakiś skutek, a tym, co uzyskano, był adres e-mail i rejestr kwot.
- Sprawdź, czy twierdzenie jest podpisane. Warrant canary to jedyny element tego wszystkiego, którego sfałszowanie coś kosztuje: ten konkretny przywołuje niedawny blok Bitcoina, więc oświadczenie nie mogło zostać podpisane z wyprzedzeniem, i zapewnia, że żaden sprzęt nigdy nie został zajęty, skopiowany ani poddany fizycznemu dostępowi.
- Następnie otwórz formularz rejestracji. Bez względu na to, co mówi polityka, to właśnie formularz jest tą częścią, która nie może skłamać co do tego, co jest zbierane.
Pytania, które faktycznie są zadawane
Co tak naprawdę oznacza hosting bez logów?
Twierdzenie to powinno przynajmniej oznaczać, że nie istnieje żaden zapis, który mógłby po fakcie powiązać daną osobę z konkretną maszyną: brak historii adresów IP, brak lokalizacji logowania, brak netflow, a logi dostępu działają na krótkim liczniku, a nie na obietnicy. Wszystko luźniejsze od tego jest twierdzeniem dotyczącym jednego logu na osiem. Wersja warta swojej ceny przyjmuje postać wykazu z okresem retencji przy każdym wierszu.
Czy mój dostawca hostingu widzi moje pliki?
Na niezaszyfrowanym dysku, tak. Operator hiperwizora może skopiować dysk uruchamianej przez siebie maszyny gościa, a dostawca twierdzący inaczej nie rozumie własnej infrastruktury. Wystarczy zaszyfrować wolumin kluczem, którego host nigdy nie otrzymuje, a odpowiedź przestaje być kwestią polityki i staje się kwestią szyfru — to jedyny mechanizm kontroli, który nie zależy od zaufania do kogokolwiek.
Czy dostawcy hostingu przechowują logi mojego ruchu?
Większość przechowuje netflow, który rejestruje, kto połączył się z Państwa maszyną, kiedy i ile danych zostało przesłane, bez rejestrowania treści. Jest przechowywany, bo jest naprawdę przydatny do planowania przepustowości i obsługi nadużyć, i to właśnie ten zapis najczęściej trafia do organów w toku postępowania prawnego. Tutaj zamiast tego istnieje licznik bitów na sekundę na port, zbierany zbiorczo i przechowywany przez 13 miesięcy, który nie pozwala odtworzyć przebiegu rozmowy.
Czy twierdzenie o braku logów jest prawnie wiążące?
Opublikowana polityka stanowi tu część umowy, co czyni ją warunkiem umownym, a nie tekstem marketingowym. Czego żadne twierdzenie nie może zrobić, to unieważnić zgodny z prawem nakaz sądu właściwego — i właśnie dlatego brak bije obietnicę. Nakaz wstrzymania usuwania nie odzyska zapisu, który nigdy nie powstał.
Czy hosting bez KYC oznacza brak logów?
Nie, a te dwie rzeczy sprzedaje się jako jedno. Brak KYC to stwierdzenie o tym, co zebrano przy rejestracji; brak logów to stwierdzenie o tym, co gromadzi się każdego kolejnego dnia. Dostawca może nie pobrać żadnego dokumentu, a mimo to przechowywać roczną historię adresów logowania, która zidentyfikowałaby Państwa równie skutecznie.
Kto widzi zapytania DNS wykonywane przez mój serwer?
Ktokolwiek jest wskazany przez maszynę jako resolwer, co w większości obrazów systemu jest wartością domyślną, której nikt nie wybrał. Dzienniki zapytań to profil behawioralny nawet wtedy, gdy każde kolejne połączenie jest zaszyfrowane, a przechowuje je strona trzecia na własnych zasadach retencji. Uruchomienie własnego resolwera lub wybranie takiego, który dokumentuje swoją retencję, to naprawa na dziesięć minut, której niemal nikt nie robi.
Czy VPN przed moim serwerem by pomógł?
Pomaga w innym miejscu łańcucha. VPN lub Tor ukrywa, skąd następuje połączenie podczas administrowania maszyną, co zamyka problem historii logowań opisany w przewodniku o zachowaniu anonimowości. Nie zmienia to jednak niczego w tym, co publikuje sama maszyna, co znajduje się na dysku, ani co na temat docierającego do niej ruchu zapisuje operator nadrzędny.
Każda cena w tej infrastrukturze jest publikowana w całości, w jednym miejscu. Zobacz cały katalog

